jump to navigation

Interview with John a‘Beckett, Managing Editor of New Europe Writers, in Polish and English March 2, 2013

Posted by thymeworks in Selected Tales, Uncategorized, Warsaw Tales.
trackback

johnbW polskim pubie

Christian Mailoux, współredaktor Červená Barva Press, przeprowadza wywiad z Johnem a’Beckettem, współzałożycielem New Europe Writers.

Założył pan New Europe Writers wraz z Jamesem G. Coonem i Andrew Finchamem. Jak poznał pan tych ludzi i co zainspirowało długotrwałą współpracę?

Poznaliśmy się przez przypadek, w Radio Cafe, w Warszawie, w 2006. Patrząc z perspektywy czasu, wydaje mi się to raczej jak szczęśliwy traf. Fincham był brytyjskim poetą, Coon – amerykańskim twórcą opowiadań, a ja – australijskim autorem sztuk radiowych. Ci dwaj myśleli o projekcie antologii literackiej utworów ekspatriantów mieszkających w Polsce; ja dołączyłem jako osoba prowadząca warsztaty dla warszawskich pisarzy z pracami w toku, stąd narodziła się „Warsaw Tales”, nasza pierwsza antologia, która była głównie popisem „zagranicznych pisarzy w Polsce”. Ale po częściowym sukcesie i osiągnięciu prestiżu, Fincham zaproponował, żebyśmy następnie opublikowali „Prague Tales”. W przypadku tej antologii, zmierzyliśmy się z czeskimi utworami w tłumaczeniu i tak projekt antologii pisarzy z Nowej Europy („New Europe Writers”) się rozkręcił. Od tamtej pory nie oglądaliśmy się za siebie, właściwie, naszą polityką jest tylko publikowanie okolicznościowych wersji poprawionych, obecne wydanie „Warsaw Tales” jest tego przykładem.

New Europe Writers wydaje antologie opowiadań skoncentrowanych wokół miast. Do tej pory czytelnicy podróżowali do Warszawy, Bukaresztu, Pragi, Budapesztu, Lublany. Gdzie możemy oczekiwać, że NEW zabierze nas w nadchodzących latach?

We wrześniu tego roku będzie to Kraków. W przypadku przyszłych antologii, rozważamy jedno z bałtyckich miast, prawdopodobnie Wilno. Sofia, Bratysława i Skopje też zarysowują się na horyzoncie jako następne. Jeśli chodzi o zawartość, lubimy wyjść poza życie stołeczne, by opisać także to wiejskie. Naszym celem jest uchwycić, w poezji i bardzo krótkich opowiadaniach, duszę danego miejsca, genius loci. Jeśli chodzi o styl, zachęcamy także do kreatywności, a nawet magicznego realizmu. W przypadku „Krakow Tales”, czytelnicy mogą przygotować się na całkiem ekscentryczny materiał.

Jak pan myśli, jakie jest miejsce literatury w oddawaniu honorów historii i kształtowaniu przyszłości narodowych wspólnot i tożsamości?

Dobre pytanie. W teraźniejszości bombardowanej informacjami, Literatura jest świadkiem historii. Fikcja rości sobie prawo do całej prawdy. Fakty mówią nam co, fikcja dlaczego. Odkrywa to psyche, powody, motywy dla wydarzeń. Narodowa wyobraźnia społeczeństwa, wyrażona przez jego poetów, powiedziałbym, jest jego tożsamością. W rejonie naszych opowiadań, dwie rzeczy się dzieją (nasz projekt jest bardziej związany z tą drugą); powstają nowe państwa, przywracające swoje lokalne języki i stąd ich literatura. Drugą żywą aktywnością jest tłumaczenie literackie, zapoznawanie z literaturą reszty świata. W związku z tym, że język angielski odgrywa w tym dużą rolę, także New Europe Writers muszą spełniać ją, nawet jeśli na swój mały sposób. W naszych antologiach, my redaktorzy lubimy dopasowywać, jak tylko możemy, prace ekspatriantów do lokalnego pisarza, pod względem kontrastu, wymiaru, a nawet ogólnej fabuły. Nasze antologie mogą być czytane jak powieści. Czasami na antologię przypada 50 autorów. Ale ostatecznie, w projekcie bardziej chodzi o pisanie, niż o pisarzy. Oczywiście doradzają nam lokalni redaktorzy i nasi dobrzy tłumacze są niezastąpieni.

book-tableKrajobrazy i podróż, jak również narodowa tożsamość, powracają wielokrotnie jako tematy w pańskiej pracy jako poety. Jak pana własne obserwacje krajobrazów podczas podróży wpłynęły na pana twórczość i tożsamość jako poety?

Moje zainteresowania polskim krajobrazem, a nawet pejzażem miejskim są tym, co one oferują przy bliższym zapoznaniu się, co da się odkryć, niejako, podczas wydobywania tego, co czai się pod powierzchnią, fragmentów przeszłości, które leżą pod pękniętymi płytami sowieckiej amnezji. I to jest prawdziwa inspiracja literacka. A także chodzi o przecieranie szlaku przez ostre krawędzie języka polskiego!

Opublikował pan swoje utwory w języku polskim – jaką rolę, jeśli w ogóle, odgrywa pan w procesie tłumaczenia?

Współpracuję ściśle ze swoim tłumaczem, Wojciechem Maślarzem, poetą i nauczycielem języka angielskiego. Zapoznaję go z grą języka w wierszu, jego tonem, metaforyką oraz mową. Zgadzamy się co do tego, że mój wiersz musi stać się obywatelem w tłumaczeniu, nie migrantem używającym języka polskiego. Więc, jeśli mój tłumacz chce zmienić scenę, szukać odpowiednika, stworzyć nowy polski wiersz z mojego oryginału – to wszystko idzie ku wspólnemu dobru.

Nad czym pan obecnie pracuje i w jakim kierunku zmierza pańska poezja w przyszłości?

Po „Wysokiej Krainie”, mój następny tomik „Instamatics” prawdopodobnie znów będzie dwujęzyczny. W moich szkicach do tej pory odkrywam, od czasu do czasu, krótki monolog dramatyczny, przykłady, inne głosy. A wszystko to w tym celu, aby usprawnić swoje rzemiosło.

Proszę opisać proces twórczy- jak wygląda typowa sesja pisania w pana przypadku?

Połączenie męczarni z ekstazą. Zaczynam od skrawków rzeczy, obserwacji, pomysłów, zapamiętanych wspomnień scen, nawet obrazów, tych które zostawiły swój ślad. Łączę je razem, wycinam i wklejam, patrzę, czy mają krój wiersza, głównie odkładam je na półkę. Piszę dużo roboczych wersji. Dostaję rozsądne uwagi, tu i tam. To wolny proces. Tęsknię za angielskojęzycznym pubem, który jest źródłem współczesnego języka dla poezji. Jestem niejako w polskim pubie i powracam do języka angielskiego, w nadziei że pamięć podrzuci to, co ma znaczenie.

Poza pańską pracą dla New Europe Writers i jako poety, pracował pan przy sztukach radiowych. Proszę  opowiedzieć trochę o tej stronie pana pracy i jak pan trafił do radia.

Zaczynałem od sztuk radiowych. Atrakcyjność tego medium polega na tym, że jest oparte na dialogach i jest dużo więcej wolności do odkrycia wewnętrznych myśli bohaterów, sfery psychologicznej, niż w przypadku sztuk teatralnych czy scenariuszy filmowych. Istnieje większa elastyczność i ponieważ dotyczy to w mniejszym stopniu przemysłu produkcyjnego i organizacji, sztuka radiowa jest bardziej bezpośrednia. Nie jestem ograniczony wyłącznie do polskiego lub angielskiego pubu.

Tłumaczenie: Karolina Zioło


In the Polish Pub

An interview by Christian Mailoux, Co-editor of  Červená Barva  Press with John a’Beckett, Co-Founder of New Europe Writers.

You’ve founded New Europe Writers along with James G Coon and Andrew Fincham. How did you meet these people and what inspired your long-running partnership?

By sheer coincidence. In Radio Café, Warsaw, 2006. Looking back, it strikes me as rather felicitous. Fincham was a Brit poet, Coon an American short story writer, me an Aussie radio playwright. Those two had in mind the project of an anthology of the fictional work of ex-pats living in Poland; I weighed in as one running a Warsaw writers’ workshop with works-in-progress, thus Warsaw Tales, our first anthology, was born; it was mostly a “foreign writers in Poland” show. But with its part success and much kudos, Fincham proposed we next publish a “Prague Tales”. With that anth., we took on Czech work in translation, and so a “New Europe” writers anth. project began to roll, and since then there’s been no looking back, really, except our policy is to bring out occasional  revised versions, the current Warsaw Tales being one of such.

New Europe Writers publishes anthologies of stories centered around cities. So far readers have travelled to Warsaw, Bucharest, Prague, Budapest, Ljubijana . Where can we expect to be taken in NEW’s coming years?

September this year-  to Krakow. For future anths. we’re considering one of the Baltic cities, possibly Vilnius; Sofia, Bratislava and Skopje also beckon on the horizon. In content, we like to venture out, briefly, from the capital cities into the countryside, and the village. The idea is to capture, through poetry and very short stories, the spirit of place, the genius loci. For style’s sake, we also encourage invented visions and even magic realism. With Krakow Tales, readers can brace themselves for some pretty quirky material.

What do you feel is literature’s place in honoring history and shaping the future of national communities and identities?

Big question. In a present bombarded with information, Literature is witness to history. Fiction has a claim to the whole truth. The facts tell us what, fiction why. It explores the psyche, the reasons, motives for events. A national community’s imagination, expressed through its poets, I would say, is its identity. In the region of our Tales, two things are happening, (our project. is more attached to the second); new states are emerging, reviving their indigenous languages and thus their literatures. The other vivacious activity is Literary Translation, getting the latter known to rest of the world. As English plays a big role in this, so must New Europe Writers, in its own small way. In our anthologies. we editors like to match, as much as we can,  the work of the expat with the local writer, for contrast, dimension, even overall plot. Our anths. can be read like novels. Sometimes 50 writers per anthology. But in the end, the project is more about the writing than just the writers. We’re advised, of course, by local editors; and our good translators are indispensable.

book-tableLandscapes and travel, as well as national identity come back repeatedly as themes in your own work as a poet. How have your own observations of landscapes during your travels influenced your writing and identity as a poet?

My interest the Polish landscape and even cityscape  is what it offers at close examination, what you dig up, as it were, when scratching beneath the surface, the fragments of its past that lie under the cracking slabs of Soviet amnesia. And of cutting my way through the bracken of Polish language!

You have had work published in the Polish language – what part, if any, do you have in the translation process?

I work closely with my translator, Wojciech Maslarz, a poet and English teacher himself. I get him to know what I’m doing with language in a poem, its tone, imagery, and speech. We agree that mine in translation must become a citizen, not a migrant of the Polish language. So, if he has to change a scene, seek an equivalence, create a new Polish poem out of my original- that’s all to the good.

What are you currently working on, and where do you see your poetry moving in the future?

After The High Country my next chap-book “Instamatics”, possibly bi-lingual again. In the drafts so far, I’m exploring, on occasion, the short dramatic monologue, instances, other voices. But all in an effort to improve my craft.

Describe your writing process – what is a typical writing session like for you?

A mixture of agony and ecstasy. I start with scraps of things, observations, ideas, memories of scenes, paintings even, ones that have left their mark. Piece them together, cut and paste, see if they have the makings of a poem, mostly shelve them. I draft a lot. I get judicious advice, here and there. It’s a slow process. I miss the English-speaking pub which is the source of contemporary language for poetry. I’m in the Polish pub, as it were, and am thrown back on English, hoping memory will toss up what matters

lub_kr_talesBesides your work with New Europe Writers and as a Poet yourself, you have worked writing Radio plays. Talk a bit about that side of your work and what brought you to radio.

I began with radio plays. The attraction of this medium is that it’s driven by dialogue, and there’s much more freedom to explore the internal thoughts of your characters, the psychological sphere, than with a stage play or film scenario. There’s greater flexibility and since there’s less production industry and organization involved, the radio play is more immediate. I’m not strictly confined to the Polish or English pub.

%d bloggers like this: